Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji uług
zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

[x] Zamknij

Logowanie

hasło:
zapamiętaj mnie

Szukaj

Dekomunizacja w Osowie: Sołdek do zmiany?

Małgosia Biernat, 2017-05-15

W ocenie Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu nazwa ul. Stanisława Sołdka powinna zostać zmieniona jako wypełniająca normę art. 1 Ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej  (Dz.U. RP z 2016 r. poz. 744).

Tak czytamy na stronie Instytutu Pamięci Narodowej w dziale poświęconym zmianom nazw ulic. I tutaj właśnie można przeczytać szczegółowy życiorys Stanisława Sołdka, który - w opinii badaczy IPN - uzasadnia konieczność dokonania tej zmiany w ramach kolejnego procesu dekomunizacyjnego.

A historia nazwy tej ulicy jest ciekawa i dzięki naszemu czytelnikowi pisaliśmy o tym dwa lata temu.

1987

Otóż ulica Sołdka na początku powstawania naszej dzielnicy (a na pewno jeszcze w 1987 roku) nosiła nazwę ul. kpt. Stanisława Kosko. Później - nie wiadomo, w jakich okolicznościach - została przemianowana. A nasz czytelnik zwrócił przed dwoma laty uwagę na to, że kpt. Kosko jest postacią znacznie bardziej zasłużoną dla Trójmiasta. Ówczesna decyzja zmiany nazwy jest niezrozumiała.

Czy obecna opinia Instytutu Pamięci Narodowej doprowadzi do kolejnej zmiany nazwy tej ulicy? Czy będzie to ponownie ul. kpt. Stanisława Kosko? W Gdańsku nie ma takiej ulicy (a w Gdyni jest).

Kim był kapitan Stanisław Kosko?

Kapitan żeglugi wielkiej, dyrektor Państwowej Szkoły Morskiej w Gdyni. Urodził się 13.11.1898r. w Wojciechowicach pod Ostrołęką. Ojciec był felczerem. Do gimnazjum rządowego chodził w Pułtusku. W 1915r., gdy linia frontu zbliżała się do miasta i gimnazjum zostało ewakuowane w głąb Rosji, naukę kontynuował w Czernihowie na Ukrainie, a dokończył w Kijowie - zdając egzamin dojrzałości we wrześniu 1919 i rozpoczynając naukę w Kijowskim Instytucie Politechnicznym. Przerwał ją w roku następnym, wstępując do POW i biorąc udział w wojnie polsko-bolszewickiej.

Po zakończonej wojnie wstąpił na wydział nawigacyjny Szkoły Morskiej w Tczewie. Po jej ukończeniu w 1923 (jeden z szesnastu absolwentów pierwszego rocznika) został wychowawcą i oficerem na „Lwowie", pierwszym szkolnym żaglowcu pod polską banderą, uczestniczył w rejsie do Brazylii, jego ojcowskie podejście do wszystkich sprawiło, że na chrzcie równikowym załoga nadała mu przydomek „Ojciec".

W latach 1927 - 1929, razem z narzeczoną Jadwigą Titz, studiował w Szkole Nauk Politycznych w Warszawie, będąc równocześnie radcą wydziału żeglugowego Departamentu dla Spraw Morskich. Na wielokrotne prośby komendanta „Daru Pomorza" Konstantego Maciejewicza zgodził się objąć funkcję IV oficera w rejsie żaglowcem dookoła świata. W październiku 1935 ożenił się z dr Jadwigą Titz, a kilka miesięcy później opublikował reportaż z podróży „Przez trzy oceany", za który otrzymał Srebrny Wawrzyn Akademicki Polskiej Akademii Literatury, a Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego zatwierdziło książkę do bibliotek uczniowskich w szkołach średnich ogólnokształcących. W 1935 otrzymał dyplom kapitana żeglugi wielkiej, a od 1.07.1937 był dyrektorem Państwowej Szkoły Morskiej w Gdyni. Był ponadto członkiem założycielem Związku Oficerów Marynarki Handlowej, członkiem Ligi Morskiej i Kolonialnej, Stowarzyszenia Polskich Dziennikarzy i Publicystów Gospodarczych, członkiem-założycielem Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Gdyni (w 1937), współpracownikiem „Małej encyklopedii wojskowej", członkiem redakcji miesięcznika „Morze", autorem wielu artykułów na tematy floty polskiej.

Na krótko przed wybuchem wojny, 25 sierpnia, powołany został do czynnej służby i, będąc porucznikiem rezerwy Marynarki Wojennej, objął dowództwo na przybrzeżnym statku pasażerskim „Gdynia". Jeszcze jako dyrektor wydał ostatnią decyzję, która uchroniła od zniszczenia bądź przejęcia przez Niemców „Dar Pomorza", rozkazując w razie wojny pozostawić żaglowiec w Szwecji. 31 sierpnia, ze względu na zajmowane przez niego stanowisko w szkole oraz niezwykle wysokie kwalifikacje ważne dla państwa, nadeszło z Warszawy pismo zwalniające kapitana ze służby wojskowej. On odmówił jednak zejścia z posterunku. 2 września „Gdynię" zbombardowały niemieckie samoloty, kapitan został śmiertelnie ranny. Zmarł 8.09.1939r. W pogrzebie na Cmentarzu Witomińskim, wśród świstu kul, uczestniczyła garstka profesorów, uczniów i pracowników Szkoły Morskiej. Po wojnie żona postawiła kapitanowi pomnik z napisem: „Pierwszy uczeń i ostatni dyrektor Szkoły Morskiej w Gdyni". Odznaczony był m.in. Krzyżem Niepodległości, srebrnym Krzyżem Zasługi, Medalem Niepodległości, francuskim L'Ordre de I'Etoile Noire du Benin, Medalem „Polska swemu obrońcy" (za wojnę 1918-1920). 31.01.1957 dr Jadwiga Titz - Kosko dokonała chrztu nowego polskiego dziesięciotysięcznika, nadając mu imię „Kapitan Kosko". W 1971 Szkoła Podstawowa nr 35 na Witominie, a w latach 80. jedna z ulic na Obłużu otrzymały jego imię. Po śmierci dr Jadwigi Titz-Kosko, która zmarła w 1989 po pracowitym i pięknym życiu, prochy kapitana zostały ekshumowane i oboje małżonków (z inicjatywy ówczesnego zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Za Falachronem") pochowano w nowej Alei Zasłużonych na Cmentarzu Witomińskim.

 Encyklopedia Gdyni