Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji uług
zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

[x] Zamknij

SP 81 i SP 82 czekają na remont

UMG, 2018-01-31

W związku z reformą oświaty stopniowo wygaszane są gimnazja, dlatego sieć szkół w Gdańsku musiała ulec zmianie. Aby sprostać potrzebom nauczycieli i uczniów, miasto zaplanowało na ten rok prace modernizacyjne w 38 podstawówkach i szkołach ponadpodstawowych. Są wśród nich: SP 81 i SP 82.

- Gdańskie szkoły do nowego systemu edukacji przystosowywane są etapowo i pierwsze prace mające na celu dostosowanie pomieszczeń rozpoczęły się w 2017 roku. W minionym roku prowadzone były  prace w 50 szkołach za łączną kwotę 8,3 milionów złotych. W 43 z nich prace zakończono jeszcze w 2017 roku, natomiast dla 7 szkół zakończenie planowane jest  na koniec marca 2018 roku – tłumaczy zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej Piotr Kowalczuk.

Na tym nie koniec, bo w tym roku remonty są zaplanowane w 38 kolejnych palcówkach. Ich koszt sięgnie nawet 20 milionów złotych.

- W ramach prowadzonych modernizacji realizowane będą prace projektowe i inwestycyjne, związane między innymi z koniecznością zaadaptowania istniejących pomieszczeń na pracownie przedmiotowe, takie jak: pracownia fizyczna, chemiczna, językowa, informatyczna, w szkołach, w których dotychczas pracownie te nie funkcjonowały – tłumaczy Agnieszka Zakrzacka z zespołu ds. komunikacji społecznej w Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska. -  W 2018 roku prowadzone będą również remonty poszczególnych pomieszczeń, w tym remonty bieżące sanitariatów, mające na celu dostosowanie istniejącej infrastruktury szkół do przyjęcia uczniów młodszych roczników.

Co roku w budżecie miasta wydatki na edukację stanowią niebagatelną sumę.

- W każdej złotówce wydawanej oświatę 60 groszy pochodzi z budżetu centralnego, a aż 40 groszy z budżetu miasta. Niestety taki haracz płacą wszystkie samorządy. Jeżeli dodamy do tego pieniądze na inwestycje i remonty, pochodzące całkowicie od gmin, to mamy pełny obraz tego, że wyzwania rozwoju edukacji spoczywają na barkach samorządów – podkreśla Piotr Kowalczuk. - Rząd centralny chce decydować, natomiast płatnikami są samorządy. My traktujemy wydatki na oświatę jako inwestycję, mamy przemyślane strategie jej rozwoju.