Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji uług
zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

[x] Zamknij

BALTIC FOOTBALL CUP – GRY ZE ŚLĄSKIEM WROCŁAW I DYNAMO KIJÓW

2018-06-11

W ramach przygotowań do wrześniowego turnieju z drużynami ekstraklasy w dniach 2-3 czerwca wzięliśmy udział w Międzynarodowym Turnieju Baltic Football Cup 2018. W turnieju rywalizowały drużyny w trzech rocznikach 2007, 2008 i 2009. W naszym roczniku zagrało 28 drużyn – po 7 w 4 grupach. Z każdej grupy 2 drużyny wychodziły do ścisłego finału, 2 kolejne walczyły o miejsca 9-16, 2 kolejne o miejsca 17-24 i ostatnie z każdej grupy o miejsca 25-28. Mecze rozgrywane były na płycie głównej stadionu Lechii Gdańsk przy ul Traugutta.

W naszej grupie znalazły się Śląsk Wrocław i Dynamo Kijów oraz kilka pomorskich drużyn – w tym utytułowana Radunia Stężyca. Z Radunią spotkaliśmy się ostatnio na mistrzostwach Prezesa Pomorskiego ZPN - Lotos Griffin Cup (Radunia – srebro a my brąz) a ze Śląskiem graliśmy w jednym turnieju na API Zakopane 2017. W pozostałych grupach grały takie drużyny jak: Cracovia, Arka Gdynia, FK Karlskrona, ŁKS Łomża, Victoria Sulejówek, ZWAR Warszawa, MOSP Białystok i wiele innych.

Pierwszy mecz zagraliśmy właśnie ze Śląskiem Wrocław, który niedawno zagrał w turnieju w Düsseldorfie gdzie wygrał m.in. z Lokomotiv Plovdiv, Besiktas Stambuł, FC Everton i Blackburn Rovers a przegrał nieznacznie (0:1) z Manchesterem City. Mecz był dość wyrównany, zagraliśmy bardzo dobrze w obronie i straciliśmy gola dopiero na 7 sekund przed końcem spotkania. Wynik 0:1 ze Śląskiem Wrocław to wbrew pozorom dobry wynik. Podobnie było z Dynamem Kijów, tu również dobrze zagraliśmy w obronie a gola straciliśmy praktycznie minutę po czasie, po błędzie tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego. I tu wynik 0:1 to nie ujma. Śląsk i Dynamo w pozostałych meczach zwykle wygrywały z przeciwnikami dużą przewagą bramek. Obie te drużyny znalazły się na zakończenie w czołówce turnieju. A nam brakowało sekund do remisów.

Następnie zagraliśmy serię spotkań z drużynami pomorskimi. Z Piki Gdańsk wygrana 3:0 (bramki Janek Wypych x 2 i Mateusz Domagalski). Żeby nie było prosto, kolejny mecz zagraliśmy z Radunią Stężyca, liderem wielu z pomorskich rozgrywek. Choć przegraliśmy 0:2 to warto zaznaczyć, że to właśnie Radunia wygrała kolejnego dnia cały turniej. Kolejny mecz wygraliśmy z Pomorzaninem Trójmiasto 1:0 (bramka Janka Sztelera). I od wyniku ostatniego meczu zależało czy zagramy o miejsca 9-16 czy 17-24. Potrzebowaliśmy wygranej lub remisu. W meczu z UKS Jedynka Reda niestety przegraliśmy 0:1 pomimo wielu dogodnych sytuacji do wyrównania czy nawet prowadzenia. Jedynka była w tym meczu skuteczniejsza. Przez cały dzień utrzymywała się bardzo wysoka temperatura i słońce. Turniej był świetnie zorganizowany i mimo, że chłopcy byli zmęczeni rozegranymi ostatnio turniejami i prezentowali się gorzej niż zwykle – wszyscy byli zadowoleni z gry w tym ciekawym turnieju.

W niedzielę, znów w słońcu i wysokiej temperaturze ale przy świetnej organizacji zagraliśmy kolejne mecze – z AP Janusza Domaradzkiego, po remisie 1:1 (bramka Ksawerego Bonk) wygraliśmy w karnych 3:2 (bramki: Janek Szteler, Mateusz Domagalski i Karol Prokopiuk) a Kamil obronił jeden z karnych. Kolejny mecz z UKS Orlik Ujazd przegraliśmy 3:2 (bramki Mateusz Domagalski i Janek Szteler) pomimo, że mieliśmy niezliczoną ilość sytuacji, oddaliśmy kilkanaście strzałów na bramkę przeciwnika i mieliśmy parę sytuacji sam na sam. Doprowadziliśmy z 0:2 do wyniku 2:2 ale mecz ostatecznie przegraliśmy z powodu nieskuteczności. W ostatnim meczu z Gedanią Gdańsk mimo wielu dogodnych sytuacji z kontrataku i szybkiego ataku przegraliśmy 2:0 (ostatni gol po tym gdy całą drużyną łącznie z bramkarzem przeszliśmy w ostatnich sekundach meczu na połowę przeciwnika). W tym meczu Gedania grała ładnie i skutecznie. Ostatecznie zajęliśmy 20 miejsce na 28 drużyn. Bramki strzelali – z gry Mateusz Domagalski (2), Janek Wypych (2), Janek Szteler (2), Karol Prokopiuk (1) i Ksawery Bonk (1) do tego w karnych po jednej dołożyli Janek Szteler, Mateusz Domagalski i Karol Prokopiuk. Pierwszego dnia nie stawiło się 2 powołanych zawodników, byliśmy zmęczeni grami jakie odbyliśmy przez ostatnie 2 tygodnie i większość zawodników zagrała poniżej swoich możliwości. Na zdecydowaną pochwałę zasłużył nasz bramkarz Kamil. Ale to po prostu kolejny etap przygotowań i świetny materiał do planowania kolejnych kroków.

Fotografie z logo organizatora – źródło organizator turnieju facebook.com/Baltic-Football-Cup

 

Polecamy

 

 

 

Wsparcie prawne portalu:


 

 

 

 

 

 

Osowianin Roku


 

 


 Plan spotkań z kulturą Pomorza

 

Jak segregować odpady?