
xyz (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-14 08:42 Przyczepił4eś się Tom do mnie jak rzep do psiego ogona. Ale
jesteś i 1.mało spostrzegawczy i 2. mało konsekwentny. Ad
1. nigdzie nie stwierdziłem, żeby opiekun psa nie miał dbać
o to, żeby pies nie zabrudził swoimi odchodami chodników.
Już lepiej niech załatwia się na jezdni, bo za nią
odpowiada miasto, ktore na utrzymanie porządku i czystości
ściąga podatki, Ad2.jeśli nie jesteś-jak twierdzisz-
urzędnikiem i nie lubisz podatków to dlaczego pomijasz
milczeniem a nawet zirytowaniem mój podstawowy temat, ktory
poruszyłem, "na co idą podatki od psów"? Może pomoże ci
wyjaśnić tę kwestię twój obrońca, Marcin M., ktory przecież
jako radny osiedla powinien z urzędu nam na to
odpowiedzieć!!! |
Tom (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-13 23:16 Ad vocem 1. daaaaaaaaaaleko mi do "urzędnika miejskiego" 2. nienawidzę podatków ( cierpię wręcz na "tksowstręt" 3. Jak można poważnie pisać o 4. wulgaryzmy ??? No przepraszam ale SRAJĄCY pies to SRAJĄCY pies !!! I eufemizmy typu kupcia czy kaka nic tu nie zmienią. Wiem że może wg. XYZ jego piesek (o ile takegoż posiada) z pewnością nie może popełniać tak niecnej czynności jak wydalanie, ale niestety NATURY NIE DA SIĘ OSZUKAĆ, choć byśmy niewiem jak kwiećiście nazywali oddawanie A co powie XYZ na temat "kindresztuby" i "poziomu" Pań i Panów spokojnie przyglądających się swoim czworonogom pozostawiającym "PAMIĄTKI" gdzie się tylko da ??? Pies to pies i jak musi to "wali kupę" (taka jego natura) Osobiście mam dosyć uprawiania slalomu giganta pomiędzy KLOCAMI. (że o innych związanych z tym "zagadnieniem" "doznaniach", nie wpomnę.) A Pan / Pani @ XYZ ??? Pozdrawiam. |
Marcin Majerowski (OJCIEC) 2005-03-13 19:48 Ja natomiast zgazdam się z Tomem. To co pisze xyz to dla
mnie paranoja, zwyczajne " marzenie sciętej głowy". |
Małgosia Biernat (M.B.) 2005-03-13 19:28 Kolacja przy komputerze? |
Piotr (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-13 19:19 Fe! Właśnie jem kolację a tu takie zbliżenie! |
xyz (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-13 15:06 Te wulgaryzmy Toma przypominaję psie kupy na chodnikach. I
te i tamte powinny być usunięte!I jeszce jedno : Tom pewnie
jest miejskim urzędnikiem, który lubi podnosić podatki i
oszczędzać na usługach dla ludności żeby było więcej na
pensje dla urzędników. Nie dajmy się zwariować
urzędnikom! |
Tom (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-13 14:01 Pozwolę sobie zacytować cudownie adekwatne "pwiedzonko" z
filmu "Dzień Świra" : " ... a czym się różni gówność gówna
psiego, od gówności gówna ludzkiego ? ... " Temat podatków "od psów" .. itd pozostwaię bez komentarza, bo wszyscy płacimy podatki (przeróżne) ale nie wychodzimy na chodniki załatwiać potrzeb fizjologicznych Myślę, że to jest głównie kwestia kultury, dobrego wychowania i poziomu właściciela czworonoga. Wielokrotnie bywam świadkiem obrazków kiedy to, uważający się za "pełnego europejczyka" O czym tu pisać ... to jest właśnie jeden z powodów, dlaczego jesteśmy postrzegani jako schamieni prostaczkowie i słoma nam z butów wyłazi, garściami. " ... a czym się różni gówność gówna psiego, od gówności gówna ludzkiego ? ... " BTW. plastykowe woreczki można kupić za złotówkę ( za 100 szt ) |
xyz (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-13 12:24 Temat stary jak świat! Może by tak podyskutować o podatkach
za psy i na co one idę i o pieniądzach, które płacimy w
postaci podatków lokalnych i ile z nich przeznacza się na
instytucjonalne utrzymanie czystości w mieście, w
dzielnicach?! Czy poza śmieciarkami i jezdniowymi
odkurzaczmi, robiącymi dużo kurzu widział ktoś sprzątaczy
chodników? Dlaczego to ruch kołowy /jezdnie/ ma opiekę
porządkową, a piesi na chodnikach nie?! To jest ta druga
strona medalu. Pierwszą jest niewątpliwie indywidualne
dbanie o psy aby innym nie utrudnialy czy zatruwały życia.
Ale to nie wystarczy! |
Joker (JOKER) 2005-03-13 11:12 Zbierając materiał do Materiau - zaszedłem do wypożyczalni
kaset LS i co słyszę: "bywają również tacy właściciele,
którzy w kapciach wyprowadzają swoje pieski do wejścia
własnej klatki schodowej... a później piesek załatwia swoje
potrzeby w promieniu o długości smyczy i koniec
spaceru". Czy Ci ludzie mają sąsiadów? |
|
1 [2] |