
Dorian (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-18 15:17 radni nie maja na to kasy bo juz dawno ja przezarli!!!! |
x (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-17 22:34 Ten gó...ny temat jest już nudny. |
Joker (JOKER) 2005-03-17 22:14 Dorian - pokazałem to czego nikt nie chciał widzieć -
zobacz pierwsze posty. To ani śmieszne ani sztuka cyrkowa.
Nie spodziewałem się, że moje propoctwa tak szybko sie spenią - jeszcze jeden dzień deszczu i temperatury ponad 4 stopnie i deptak będzie tylko szambem. Poza dyskusją i paru złośliwości nie wynika z tekstu nic. Może radni mają kilkaset złotych rezerw na sprzątanie chodników w tym deptaka od Barniewickiej zaczynając na szkole nie kończąc? |
abc (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-17 21:21 Największa kupa w Osowej została zrobiona wspólnymi siłami
przez zmotoryzowanych mieszkańców (koedukacyjnie, panie i
panów) ulic Komety, Cefeusza i Perseusza. Ich dzieło można
oglądać przy ul.Szafera. Przeżyłam dzisiaj szok, gdy jeden
z mieszkańców pokazał mi zniszczone przez wyżej
wymienionych krawężniki i zieleń, posadzoną i pielęgnowaną
przez kilkanaście lat przez LWSM Osowa i okolicznych
mieszkańców. Zajeżdżone iglaki, połamane gałęzie drzew
(pewnie rysowały karoserię), zniszczone z powodu chamstawa,
głupoty i lenistwa. Wysiłek i pieniądze zmarnowane przez
prymitywów, którzy zamieszkali niedawno w okolicy. To jest
przerażające. |
Dorian (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-17 20:06 Joker juz wiem skad ta ksywa jestes zabawny jak clown |
Tom (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-17 19:56 my tu gadu gadu .. a KLOCE jak zalegały, tak zalegają ... i
nadal ich przybywa Dziś do przebrnęcia "deptaku" poza kajakiem potrzebna była wysoka zwinność ( celem omijania ( policzyłem ) 35 KLOCÓW. Pozdrawiam wszystkich właścicieli psów. PS. aaaaaaaaaa widziałem też fajny obrazek ... idę sobe deptakiem, i co widzę... pewna Pani zamaszyście (przy pomocy) łopaty wywala KLOCE ( wielkie , bo pies wielki, i w pokaźnej ilości ) ze swojego ogródka, za ogrodzenie :) uśmiałem się ... ( nie szkodzi to nikomu, bo wywala na pas "zieleni") ale pomyślałem sobie ... ot nasza polska mentalność. Byle dalej od "siebie" :) |
xyz (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-17 17:23 Też oglądałem i trzeba podnieść w założeniach, ktore
podałem, wielkość mandatu i pozostawić podatek na
postulowanym przeze mnie poziomie 120 zł ! Wyjdzie na to, że pieski dałyby pracę w samej Osowej ok. 4-5 sprzątaczom. I napewno byłoby czyściej !! Podwójny zysk! Można się oczywiście upierać przy represyjnej samowystarczalność, ale to utopia! |
Joker (JOKER) 2005-03-17 17:12 |
Joker (JOKER) 2005-03-17 16:50 Sorry, ale xyz się pomylił... Cytuję Pana Majerowskiego - zorientowanego w sprawie podatków - 39 to nie 120... chyba że w czwartej klasie podstawówki takie nierówności rozwiązywałem z pewnością bdb. Po drugie - jak ma ktoś ciągle sprzątać te ulice to za co będą mandaty - jeśli teraz nikt ich nie wystawia kiedy "dowodów winy" jest aż za dużo żeby przejść. Ad 3 - skąd te analitycze dane - z obserwacji czy z palca - obserwując pieski przed felietonem widziałem tylko jedengo Pana który był gotów wyjąć woreczek z kiedszeni i posprzątać... Z reszty będę się się śmiał.:D Nawiązując do Osowianki twierdzę, że żadne podłoże nie jest obojętne na kupy szczegłonie że pieski nie biegają "po jakichś polach" ale walą maksymalnie metr od krawężnika jeśli już właściciel wychowa psa i nie robi na chodniku. To jest tylko lepsze zło bożadna trawa nie wytrzyma takiej ilości nawozu. Dodam zgryźliwie - jak ktoś to lubi to niech mu piesek robi w domu w przejściach, korytarzach, w donice - niech siusia na każdym rogu zaznaczając teren - w końcu to pies i swoje prawa ma! . |
Osowianka (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-17 12:11 Cieszy mnie, że ktoś myśli tak samo, jak ja. Bo
rzeczywiście, kupy psie spotyka się na każdym kroku.
Mieszkam w Osowie niedługo - 4 lata. Na naszym osiedlu
(Antygony) jest zwyczaj, że każdy właściciel psa chodzi z
woreczkami śniadaniowymi w kieszeni - i kiedy piesek zrobi
kupkę, nawleka taki woreczek na dłoń, zbiera nieczystość,
ściąga worek z nieczystością z dłoni i wrzuca do najbliżej
polozonego pojemnika na śmieci. Tak się dzieje BEZ WZGLĘDU
NA PORĘ ROKU!Nic nie potrzeba: ani specjalnych pojemników,
ani ekstra worków, czy torebek. Nasz problem jest inny: my
- sprzątamy po swoich psach, natomiast na nasze osiedle
przychodzą na spacer z psami właściciele domków
jednorodzinnych. Te ich psy, z reguły duże, "walą kupy"
ciężkiego kalibru wprost na nasze zadbane latem trawniki,
lub na środku chodnika, czy jezdni zimą. Na zwróconą uwagę
można jedynie usłyszeć parę niewybrednych "łacińskich"
określeń pod swoim adresem. I to są psy z waszej części
dzielnicy Osowa: tych, którzy mienią się jako lepsi, bo
mieszkają w luksusowych doimkach jednorodzinnych, a nie -
jak my - w "blokach". Kiedyś usłyszałam od bardzo
dystyngowanego właściciela psa komentarz: "co się ciskasz,
babo! pies musi się wybiegać. Ciez sie babo, że ci się
udało mieszkac w bloku między bogatymi ludźmi. Te wasze
bloki psują nam krajobraz. A od sprzątania jeest srtaż
miejska" (dosłownie!) Bo my ( co się zauważa na każdym
kroku, jesteśmy "ci gorsi" co to nie stać nas było na domu,
tylko na mieszkanie w blokach. |
xyz (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-17 11:07 Jokerze! Jako humorysta jesteś niezły, ale nie można tego
powiedzieć o zdolnosciach analitycznych w dziedzinie
matematyki, statystyki itp, nauk ścisłych. Do każdej takiej
analizy trzeba najpierw przyjąć założenia. Radzę przyjąć
następujące: 1.podatek od psa wynosi 120 zł/rocznie 2.wpływ z mandatów 50*100zł. ==5000 zł./1 sprzątacza 3 tylko co piąty pies i jego opiekun pozostawia psią kupę na chodniku raz na 5 dni. Pozostałe kupy są robione na polach, w lesie i innych miejscach "obojętnych na kupy" lub sprzątane do woreczków przez opiekunow 4.służba porządkowa sprząta nie same kupy psie ale też inne pozostawione przez niechlujów śmieci na chodnikach i Zakład oczyszczania miasta opłaca te inne porządki w 50%. Teraz oblicz ilu potrzeba sprzątaczy na 100 psów lub potraktuj to jako humor, wybór należy do CIebie. Pozdrawiam |
Joker (JOKER) 2005-03-17 00:13 Przypomniał mi się kawał na temat: Rozmawiają dwaj sąsiedzi. I jeden z nich mówi: - Ja mam prawdziwego psa obronnego. Do jego budy nie można podejć. - Dlaczego, taki grozny? - Nie, tak jest zasrane! W końcu kawały to moja specjalność na osowa.com |
Joker (JOKER) 2005-03-17 00:10 Przejeżdżając Polskę wzdłuż, na którymś z dworców PKS
widziałem olbrzymi napis „nie tam czysto gdzie
sprzątają ale tam gdzie nie śmiecą”. Popatrzyłem i
przypomniały mi się hasła z Petrelu, ale... nie widziałem
pamiętam tam śmieci. Poza skojarzeniem pozostała w głowie
refleksja. xyz ma rację - walczmy z bezrobociem, ale czy naprawdę chodzi Ci po głowie zatrudnianie grupy specjalnie "wyszkolonych" i wyposażonych w woreczki osób, które będą spacerowały za parą >>pies i jego Pan<< by TO pozbierać? Czy takie wyręczanie właściciela psa nie pozbawi go poczucia wolności - to przecież inwigilacja |
obserwator (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-16 21:41 Ale co ma z tego pies, Panie Marcinie! Poza tym nie
wyjaśnił Pan na co idą podatki za psa, tylko dokąd idą!!! |
Miki (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-16 21:05 Proponuje poruszyc temat smiecenia pod prywatnymi
posesjami!!!!!!!! |
S. (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-16 21:04 typowa paplanina z ktorej nic nie wynika |
Marcin Majerowski (OJCIEC) 2005-03-16 20:11 Na co idą podatki od posiadania psa wyjaśniiam w jednym z
postów zamieszczonych niżej panie Starbury. |
Starbury (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-16 13:36 xyz ma troche racji, a tak czlowiek placi i nie wie
wlasciwie na co,bo kto wyjasni na co idzie podatek na
psa,chocby mialo to byc 5 zl. nawiasem mowiac ja nie
wymagam od ludzi zeby sprztali po psach skoro smieca pod
domami np.idac do kosciola,nie mowiac co sie dzieje po tych
pochodach koscielnych,pobojowisko jak po techno party.
najpierw niech ludzie nie smieca potem pomyslimy o
sprzataniu po psach!!!!! |
xyz (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-16 10:29 A może lepiej podnieść te 10 EU na 30 EU i dać pracę kilku
bezrobotnym aby sprzątali po psach? Niezależnie od
słusznych wymagań w stosunku do ich właścicieli, aby nie
dopuszczali do zabrudzenia chodników przez swoich pupili! W
ewidentnych przypadkach łamania tego "zwyczaju" straż
miejska i policja wlepiałaby mandat np. 30 EU i to też
szłoby na utrzymanie tych zatrudnionych. Walczmy czynnie z
bezrobociem !!! Apelowanie tylko do sumienia i moralności
to utopia i w pewnym sensie - jeśli tylko do tego się
ograniczamy - to szkodnictwo! |
Tom (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-15 23:02 @Roman: Zanim wkroczymy w erę "odkurzaczów" i załogi „G” (czyt.) Dżi ,która to przy pomocy teleporterów czy „innych pierścieni mocy” usuwać będzie PSIE ODCHODY za " 39 pln rocznie / psa" =~ 10 euro, może jednak zejdziemy na Ziemię i uderzymy w „dzwon społecznej wrażliwości” opiekunów czworonogów, prosząc o minimum dobrego wychowania ? Postuluję stosowanie się do „biblijnej” zasady : „ Nie czyń drugiemu, co Tobie nie miłe”. Dla wyjaśnienia : nie jestem właścicielem PSA, acz wysoce lubię te zwierzaki ( z wzajemnością), nie mam pretensji do PSA, za to że wali mi kupę przed domem, bo takie „jego prawo”. Odpowiedzialność w tym wypadku spoczywa na „opiekunie”. Per analogia : jeśli moje dziecko wyrządzi jakąś szkodę, ja za to odpowiadam, i staram się to naprawić. W tym konkretnym wypadku sprawa jest trywialnie prosta .. woreczek, chwila wysiłku, i po problemie To jest kwestia elementarnych zasad dobrego wychowania. Każdy, kto decyduje się na „posiadanie” pupila, powinien też zdawać sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka na nim spoczywa. Pies to nie zabawka, to też obowiązek. Zwłaszcza w okolicznościach, które nie zapowiadają rychłego pojawienia się utylitarnej załogi „Dżi”, która gotowa jest sprzątać odchody pupila za 10 euro rocznie Pozdrawiam. |
Roman (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-15 21:23 a niech sie zajmie tymi co smieca pod posesjami!!! |
Marcin Majerowski (OJCIEC) 2005-03-15 18:34 Straż miejska powinna się zająć również takimi
właścicielami piesków jak Pan Panie Romanie. Oj... chyba
nawet w pierwszej kolejności. |
Magd@ (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-15 14:25 Kupki rządzą im więcej tym weselej |
Roman (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-15 08:53 W Niemczech nie ma tego problemu,od sprzatania odchodów sa
specjalne służby ktore maja cos w postaci odkurzaczów(może
nie we wszystkich miastach jeszcze)ale tam słuzby
sprzataja,podatek jest placony za psa wiec swoje artykuly
kierujcie do urzedu miasta a nie tutaj,moj piesek sadzi
kupki i nie mam zamiaru sprzatac a na straz miejska to ja
wykladam...niech zajma sie lepiej lapaniem chuliganow,bo
jak narazie rzucaja sie do ludzi o nieodsniezone
chodniki.chory kraj i chorzy ludzie |
xyz (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-14 18:39 Panie Marcinie Majerowski. Dziękuję za informację. O to
chodziło! I tego się spodziewałem co tam napisano o podatku
od psa. Zwracam uwagę, że Uchwała nie wyjaśnia,na co idzie
ten podatek, ale nie wyklucza "oczyszczania ulic". A
chodnik to też ulica! Jeszcze raz podkreślam, że zawsze
uważałem, że opiekun psa nie powinien dopuszczać do robieni
kupy na chodniku, a jak to już się stanie to uprzątać.
Szczególnie od dużego psa. Moj jest "taki malutki" |
Marcin Majerowski (OJCIEC) 2005-03-14 18:26 Zgodnie z uchwałą budżetową Rady Miasta Gdańska, w roku
2005 gmina Gdańsk planuje uzyskać 200000 zł z tytułu
podatku od posiadania psów (Uchwała Nr XXXIII/1003/04 Rady
Miasta Gdańska w sprawie uchwalenia budżetu miasta Gdańska
na rok 2005). Te 200000 zgodnie z ustawą z dnia 12
stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych nie musi
być przeznaczone na konkretny cel, w szczególności na
oczyszczanie miasta i stanowi jedno ze zródeł dochodów
gminy, z których to gmina finansuje swoje zadania własne.
Oczyszczanie miasta jest tylko jednym z zadań, do tego nie
będącym wyrażonym explicite w Art. 7.1 ustawy z dnia 8
marca 1990 r. o samorządzie gminnym z późniejszymi zmianami. Zatem zgodnie z wykładnią wspomnianych ustaw nie można mówić na co są przeznaczane dochody uzyskiwane z konkretnych podatków. Wszelkie dochody (w tym z podatku od posiadania psów, innych podatków i opłat lokalnych, udziałów w podatkach centralnych, dochodów z mienia komunalnego, subwencji z budżetu państwa oraz dochodów realizowanych przez jednostki i zakłady budżetowe) tworzą budżet gminy Gdańsk. Jednocześnie pragnę nadmienić, iż kwota podatku od posiadania psów w Gdańsku wynosi zgodnie z uchwała RMG nr 510 z 4. 12. 2003 r. w sprawie określenia stawek podatku od posiadania psów 39 zł rocznie i jest znacząco niższy od maksymalnej kwoty tego podatku określonej w ustawie z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych. |
Joker (JOKER) 2005-03-14 13:50 >>grzegorz - przywrócił mi wiarę, że IQ części właścicieli
psów nie należy przyrównywać do poziomu IQ ich pupila.
Przecież małe psy byłyby się zgubiły w śniegu gdyby zeszły
z chodnika w wiadomym celu i trudno się spodziewać,że będą
tak właśnie robić. To właściciel jako opiekun prawny MOŻE i POWINIEN zająć się czystością chodnika i BYĆ PRZYGOTOWANYM do tego wychodząc z domu z pieskiem. Idealnie byłoby gdyby każdy miał ze sobą kilka woreczków i nie odwracał głowy kiedy piesek przysiada... Czy zatem czystość chodników (i trawników) zależy od wysokości podatków - ich ściągalności, ilości psów w dzielnicy czy od jakości ich właścicieli? |
xyz (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-14 13:11 Ale na temat podatku od psów to kompletna ignorancja!A może
nie trzeba go placić? A jeśli trzeba to na co idą te
pieniądze? Pytanie wymaga odpowiedzi a nie uciekania od
niej bo się nie wie. Odpowiedź "nie wiem" też jest
odpowiedzią! Miejcie trochę odwagi przyznać się, że nie
wiecie!!! |
grzegorz (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-14 13:01 Problem istnieje i szczegolnie "ostro" wychodzi na wierzch
zima. Jest to kwestia przyzwyczajen, mentalnosci i
przelamania pewnych idiotycznych stereotypow w zachowaniu
wlascicieli psow. Od trzech lat - tak jak kupilem psa,
sprzatamy po nim "miny" przez niego zostawione. Oczywiscie
nie dotyczy to terenow lesnych czy pol, lak. Niestety -
oprocz mojej rodziny - z poznanych w tym czasie wlascicieli
zauwazylem, ze tylko po jeszcze jednym psie zbierane sa
odchody. A technicznie nie jest to zaden oroblem. Jak ktos
juz wspomnial na forum - 100 woreczkow plastiikowych
kosztuje kilka zlotych. Stojace od pewnego czasu na terenie
osiedli dodatkowe kosze na smieci ulatwiaja sporawe - nie
trzeba wedrowac ze "smierdzacym ladunkiem" do domowego
smietnika. |
przyjaciel (*** NIE ZALOGOWANY ***) 2005-03-14 12:44 XYZ: Naprawdę przykro mi to czytać - nawet dosadne uwagi
nie zmienią prostactwa i chamstwa większości właścicieli
psów! To naprawdę nie kwestia żadnych podatków tylko
podstawowej kultury człowieka! Niestety - masz psa, musisz po nim sprzątać! Brawo Tom! |
| [1]
2 |